Osiedle Słoneczne
Osiedle Słoneczne     Osiedle Morena     Osiedle Harmonia
  Osiedle     Osiedle Miodowe     Osiedle Olszynka     Osiedle TBS
An error occured during parsing XML data. Please try again.



Dzisiaj123
Wczoraj180
Ten tydzień303
Zalogowanych: 0
Niezalogowanych: 81
Witamy, Gościu
Nazwa użytkownika Hasło: Zapamiętaj mnie

Życie we wspólnocie
(1 przeglądających) (1) Gość
  • Strona:
  • 1

TEMAT: Życie we wspólnocie

Życie we wspólnocie 3 lata, 7 mies. temu #1293

Witam,
Chciałabym prosić a może nawet zwrócić uwagę szanownym sąsiadom z bloku 20/7, na bardzo głosne i nieliczące się z innymi sasiadami zachowanie. Głosna muzyka, śpiewy, okrzyki, wszystkie okna pootwierane, karaoke - wszystko w piękny niedzielny poranek od godz. 7.45 do 9.00 - potem cisza...
Rozumiem, ze cisza nocna w tych godzinach już nie obowiazuje ale poszanowanie innych tak, zawsze.
Nie jest to pierwszy przypadek, kiedy wspomniani Państwo się tak zachowują. A przecież nie mieszkają w wilii na odludziu.

Odp: Życie we wspólnocie 3 lata, 7 mies. temu #1294

  • skas.na prośbę użytk.
Dobrze, że się ten temat pojawił....

Ze swojej strony chciałabym podnieśc nieco inna kwestię, ale tez dotyczącą tematu - współodpowiedzialności za naszą własność.

Na terenie naszego osiedla dzieci z sąsiednich posesji urzadzają sobie tor rowerowy, młodzież zasiadająca na ławkach, traktujaca kosz na smieci jako toaletę, przechodzenie przez swiezo posiany trawnik przy bloku 20,itd. Obudowa śmietników bloków 16 i 18 jest juz połamana, ściany klatki w bloku nr18 porysowane. Dzisiaj nastolatki korzystają z placu zabaw, a za 3 lata moje dziecko nie będzie miało się gdzie bawić. A za naprawe zapłacimy my.
Nie wspomne już o skracaniu sobie drogi przez nasze osiedle....a to pan na rowerku, a to spacerowicze, a to pan na motorku, a to pani z pieskiem....

Mnie osobiście przeszkadza gdy obce osoby korzystaja z mojej własności. Niestety zwracanie uwagi tylko przez jedna osobe nie pomaga, ponieważ czują sie bezkarni, bo co możemy im zrobić. Problem polega na tym, że chyba nie wszyscy poczuwamy sie do odpowiedzialności za naszą własność, która kupiliśmy za nasze pieniądze. A brak naszego zainteresowania jest jasnym sygnałem do tego, że można robić co się chce.
Pewnie, że nie wszyscy sie znamy i może nie każdy wie kto gdzie mieszka, jakie ma pociechy, itd. ale nie jest niczym niewłasciwym zapytać się np. chłopców przesiadujących na ławace czy sa z naszego osiedla.

Co sądzicie?

Odp: Życie we wspólnocie 3 lata, 7 mies. temu #1295

  • goldman
  • Offline
  • Administrator
  • Posty: 91
Bulwersujące... optymalnie byłoby zamontować kamery, zresztą zdajsię są w planach tyle że skierowane na parking:
slonecznekrosno.pl/index.php?option=com_...mp;amp;catid=37#1100
Natomiast ogrodzenie osiedle jest możliwe jedynie częściowo ze względu na lokale użytkowe.

pozdr.

Odp: Życie we wspólnocie 3 lata, 7 mies. temu #1296

  • rjankes
  • Offline
  • Senior Boarder
  • Posty: 63
No i pojawia sie ponownie temat ogrodzenia, kamer itp.

Zapewniam was, że czasem wystarczy niewysoki plotek by osoby nie wchodziły na posesje, nie przechodziły na skróty itp.

Odp: Życie we wspólnocie 3 lata, 7 mies. temu #1297

  • JJB
  • Offline
  • Junior Boarder
  • Posty: 31
No tak Pani Asiu. Przechodniów skracających sobie drogę przez trawniki trzeba uprzejmie tępić zwracać uwagę. Nie da się ich ograniczyć całkowicie bo akurat wjazdy są po przekątnej. Byle chodzili chodnikami.
Niech te nastolatki przebywają na placu, byle go nie niszczyły a kiedy przyjdą rodzice z dziećmi to same poszukają innej prywatnej przestrzeni.
W końcu my też bawiliśmy się na różnych podwórkach.
Może kiedyś kiedy bloki 22 i 24 zostaną oddane to pomyślimy o bardziej częściowym ogrodzeniu terenu.
Po prostu zadbajmy i zachowanie tego klimatu który mamy. Wszyscy odwiedzający nasze osiedle są zachwyceni naszym otoczeniem.
Pozdrawiam

Odp: Życie we wspólnocie 3 lata, 7 mies. temu #1298

  • rybka
  • Offline
  • Junior Boarder
  • Posty: 28
Może należałoby pomyśleć o ogrodzeniu osiedla jednak. Choćby w takim stopniu w jakim jest to w tej chwili możliwe. My jesteśmy jak najbardziej za tym. Jestem pewna, że w dużym stopniu ograniczyłoby to swobodę osób spoza naszego osiedla. W końcu dlaczego mamy pozwolić aby ktoś niszczył coś, za co zapłaciliśmy ciężkie pieniądze?

Odp: Życie we wspólnocie 3 lata, 7 mies. temu #1301

  • konto skasowane
W ubiegłym tygodniu, wieczorową porą, przyjechała śmieciarka, by zabrać śmieci z naszych pojemników, tych do segregowania odpadów. Bardzo miło, że tak o nas dbają, ale... Kierowca wjechał na nasz parking, przejeżdżając po trawniku, i lawirując pomiędzy samochodami. Nie wjechał drogą obok bloków, nie stanął na Piaskowej obok kontenerów, tylko przeciął trawnik, przejechał kawałek po parkingu i w końcu zaparkował na trawniku. Czy to jest normalne??

Proponuję poważniej zastanowić się nad zasadzeniem żywopłotu, wstawieniem szlabanu przy wjeździe. Inaczej zdemolują nam osiedle... A osoby chcące dokonać zakupów w osiedlowej kwiaciarni mogą sobie zaparkować na zewnątrz osiedla. Taka niegościnna jestem, o. Ale wolę dbać o swój ogródek, niż o komfort innostrańców.

Odp: Życie we wspólnocie 3 lata, 7 mies. temu #1302

  • kjatek
  • Offline
  • Junior Boarder
  • Posty: 35
Temat ogrodzenia i monitoringu już był. Niestety nie wszystkie osoby wówczas potraktowały wspomniane rozwiązania za trafne... Myślę,że problem o którym pisał tu ktoś dotyczący niszczenia śmietników, załatwiania do nich potrzeb fizjologicznych przez osoby z pewnością nie będące mieszkańcami osiedla Słoneczne!!!...,załatwi zwyczajnie, " Uwaga - Osiedle monitorowane". Resztę nie trudno sobie dopowiedzieć. Pozdrawiam

Odp: Życie we wspólnocie 3 lata, 7 mies. temu #1303

  • rjankes
  • Offline
  • Senior Boarder
  • Posty: 63
Jeśli chodzi o nas to my bylibyśmy za ogrodzeniem osiedla, bądź jego monitoringiem (albo jedno i drugie).
Pytanie tylko, ile by to kosztowało?

Odp: Życie we wspólnocie 3 lata, 7 mies. temu #1304

Rozpoczynając ten temat w zasadzie chodziło mi tylko o mieszkanców naszego osiedla, którzy nie szanują innych.
Temat, który wynikł pojawił się już kiedyś. Była dyskusja na temat ogrodzenia...nawet jakaś wycena się tu znalazła...? Wtedy jednak temat umarł a pomysłodawcy zostali delikatnie wyśmiani.
Jak wszyscy zauważamy problem "obcych" na naszym osiedlu narasta...
Ostatnio widziałam jak matka chłopca, który bawił się na naszym placu zabaw pozwoliła zrobić mu siusiu na trawnik pod oknami bloku A...bo do domu w TBS-ach za daleko...
Siadając przy placu zabaw na ławeczce, można spaść, bo śruby trzymajace deskę są poodkręcane, ławka brudna, bo ktoś siedział z nogami na siedzisku...i tak dalej i tak dalej
Pytanie czy mamy zamiar coś z tym zrobić, czy pozwolimy na niszczenie naszej własności?
Jestem jak najbardziej za ogrodzeniem.
Pozdrawiam,

Odp: Życie we wspólnocie 3 lata, 7 mies. temu #1305

  • JJB
  • Offline
  • Junior Boarder
  • Posty: 31
Jeżeli Pani z osiedla TBS ma odwagę przyjść z dzieckiem aż na nasz piękny i na razie zadbany plac zabaw to jak ogrodzimy osiedle nic jej nie powstrzyma przed ponownym skorzystaniem z niego.
No chyba że postawimy tam budkę ze strażnikiem legitymującego naszych gości.
A chłopcy siedzą na oparciu z nogami na siedzisku bo siedzisko jest mokre po deszczu.

Odp: Życie we wspólnocie 3 lata, 7 mies. temu #1306

  • rybka
  • Offline
  • Junior Boarder
  • Posty: 28
Myślę, że jednak jakieś ogrodzenie powstrzymałoby co niektórych, inaczej wchodzi się na teren dostępny wszystkim, a inaczej na czyjąś ogrodzoną posesję prawda? Moim zdaniem trzeba dać do zrozumienia osobom spoza osiedla, że ten teren jest własnością mieszkańców (terenem prywatnym jakby nie było), a nie ogólnodostępnym miejscem. ogrodzenie na pewno by w tym pomogło.

Odp: Życie we wspólnocie 3 lata, 7 mies. temu #1310

  • nati
  • Offline
  • Expert Boarder
  • Posty: 123
dzieciarni nic nie powstrzyma... pana, ktory przeprawia sie po smieci po trawniku, nalezy na goraco poinstruowac, bo inaczej nie dotrze...
ogrodzenie z zielonego jest wedlug mnie pod kazdym wzgledem wskazane - powstrzyma chodzacych i jezdzacych "na szage", no i PIACH.
monitoring tez moglby sie sprawdzic

Odp: Życie we wspólnocie 3 lata, 7 mies. temu #1311

  • goldman
  • Offline
  • Administrator
  • Posty: 91
żywopłot jest fajny...
nasionka tanie (5 zł / 1000 szt.) tylko że trochę wolno rośnie (20-35 cm na rok) -> www.allegro.pl/item396141173_tuja_na_zyw..._1000szt_okazja.html

drzewka ukorzenione 60-70 cm -> www.allegro.pl/item387322632_zywotnik_za...ywoplot_60_70cm.html
16 zł / szt.<br><br>Edytowany przez: goldman, data: 10/07/2008 22:47

Odp: Życie we wspólnocie 3 lata, 7 mies. temu #1312

  • rjankes
  • Offline
  • Senior Boarder
  • Posty: 63
Co do małych ukorzenionych drzewek - przypomina mi sie historia działki znajomych, którzy posadzili sobie drzewka, a jednego dnia budzą się, patrzą, a drzewek jakby o połowę mniej

Natomiast jeśli chodzi o żywopłot - to pomysł ok. Tylko z tego co pisze goldman spodziewanych efektów można spodziewać się za 2 lata. Czy chcemy tyle czekać?

Puki co myślę, że najlepszy i najszybszy efekt da ogrodzenie terenu płotkiem - nie musi być on wysoki (1m-1,2m).

Odp: Życie we wspólnocie 3 lata, 7 mies. temu #1313

  • kjatek
  • Offline
  • Junior Boarder
  • Posty: 35
Podejrzewam, że wystarczy na samym początku... zwrócić uwagę jednej osobie z poza osiedla, że teren jest własnością prywatną itd, itp... , a w niedługim czasie rozniesie się to dalej. Osobiście nie omieszkam tego nie zrobić, jak upatrzę straceńca ...;)Ale tak jak ktoś powiedział, pojedyncze tego typu uwagi mogą nie przynieść oczekiwanych efektów, dlatego proszę Drogich Współmieszkańców, Sąsiadów, Kolegów... o Solidarność Społeczną. Pozdrawiam:)

Odp: Życie we wspólnocie 3 lata, 7 mies. temu #1314

  • rybka
  • Offline
  • Junior Boarder
  • Posty: 28
Zgadzam się, zanim żywopłot wyrośnie to "intruzy" zdążą go zadeptać. Ogrodzenie natomiast dałoby efekt natychmiastowy.
Zdaje się, że w lipcu będzie zebranie wspólnoty - proponuję poruszyć ten temat.

Odp: Życie we wspólnocie 3 lata, 7 mies. temu #1316

  • alex
  • Offline
  • Fresh Boarder
  • Posty: 2
JJB napisał(a):
Jeżeli Pani z osiedla TBS ma odwagę przyjść z dzieckiem aż na nasz piękny i na razie zadbany plac zabaw to jak ogrodzimy osiedle nic jej nie powstrzyma przed ponownym skorzystaniem z niego.
No chyba że postawimy tam budkę ze strażnikiem legitymującego naszych gości.
A chłopcy siedzą na oparciu z nogami na siedzisku bo siedzisko jest mokre po deszczu.


Wybacz JBB, ale pozwolisz ,że zapytam....a nie sądzisz ,że to siedzisko jest później brudne, a po jakimś czasie zniszczone? I może ja też mam siedzieć na oparciu lub ewentualnie posprzątać? Czy to mam być otoczenie,którym jak piszesz, zachwycają sie przyjezdni ?
Jeszcze prawdobodobnie nie mieszkasz,więc trudno ci docenic towarzystow biegające na placu czy wokół bloków o godzine 21.00 czy nawet 22.00....Ale Twoim zapewne zdaniem to nic takiego ,bo idzie zima i na pewno przestaną uprawiac kolarstwo i piłke nożną z "osikanym śmietnikiem" jako bramką pod Twoim blokiem ,a poza tym będziemy mieli pozamykane okna więc będzie cicho i przytulnie w naszym zachwycającym otoczeniu.

pozdrawiam

Odp: Życie we wspólnocie 3 lata, 7 mies. temu #1317

Zgadzam się Alexem.
Co to za usprawiedliwienie "bo ławka była mokra"? W głowie mi się nie mieści takie myślenie. Brawo JJB!!!

Odp: Życie we wspólnocie 3 lata, 7 mies. temu #1318

  • skas.na prośbę użytk.
Z mojego egoistycznego punktu widzenia mam w głebokim poważaniu, to że inne dzieci z sąsiednich posesji nie maja takiego placu zabaw, że nie maja warunków do jazdy na rowerze, itd. Jeśli np. wspomnaine TBS-y nie zapewniły miejsc zabaw dla dzieci tam mieszkających to nie jest mój problem. Nie mam zamiaru także za swoje pieniądze uszczęśliwiać innych.

Na marginesie: Swoje opinie i uwagi opieram na faktach, czyli zdarzeniach, które miały miejsce - jedna z ławek mieści się pod moim oknem, za każdym razem kiedy dzieci siedziały z nogami na siedzisku świeciło piękne słońce.

Pewnie naszym sąsiadom trudno sie przyzyczaić do tego, że nasze bloki nie sa jakąś spółdzielnią, czy TBS-ami. Problem nie polega na tym, że ktoś kulturalnie przejdzie przez nasze osiedle, jest też OK jak dziecko moich sąsiadów przyjdzie z kolegami bawić się na placu.. (pewnie i ono będzie bawić się na innych placach). Zasadniczo kwestia jest w tym, że jak obce osoby korzystają z naszej własności to nie zawsze reagujemy. To nic nie kosztuje - może poza narażeniem się na pyskówkę ze strony małoletniego;) , ale jak bedziemy trzymać jeden front to łatwiej bedzie nam egzekwować naszą prywatność. Od tego można zacząć.<br><br>Edytowany przez: asia, data: 11/07/2008 16:31

Odp: Życie we wspólnocie 3 lata, 7 mies. temu #1319

  • Sam
  • Offline
  • Fresh Boarder
  • Posty: 13
A czy ktoś pomyślał, że za takie "zwracanie uwagi" szczególnie młodym ludziom nasze osiedla może dostać jeszcze większego "kopa"?
Jeden dzień Ty zwrócisz uwagę komuś za to że depta po ławce a on na drugi dzień Tobie ją specjalnie pokopie czy coś w tym stylu...

Wg mnie najlepszym rozwiązaniem jest monitoring i posadzenie jakiegoś ogrodzenia...
Jeżeli monitoring będzie już działał można się pokusić o zakup jakiś wyższych krzewów ukorzenionych tak jak wcześniej ktoś już pisał.
Przy monitoringu szansa na powodzenie tego pomysłu będzie dużo większa.
Do tego też proponuję posatwić tabliczkę przy wejściu np. teren prywatny...

Odp: Życie we wspólnocie 3 lata, 7 mies. temu #1320

Powiem szczerze: nie uśmiecha mi się zwracania komuś uwagi z 2 powodów:
-zupełnie nie odróżniam "swoich" od "obcych",a jakoś głupio mi każdej siedzącej kobity wypytywać gdzie mieszka:) Co do nastolatków-w bloku A mieszka jeden chłopiec,ale grzeczniejszego w życiu nie spotkałam. Nie wiem jak w innych blokach, ale u nas same niemowlaki chyba poza tym? Więc teoretycznie "młodzież" można w ciemno gonić, ale...i tu przechodzimy do 2 powodu-
-i tak mam samochód gwoździem porysowany wypasione obrazki...Nie wiemy jak gówniarzeria zareaguje.

Ps. Plac zabaw jest ogrodzony:)

Odp: Życie we wspólnocie 3 lata, 7 mies. temu #1322

Aaaa, jeszcze jeden "drobiazg": jesli na placu zabaw coś się komuś stanie to czy aby nie my (w sensie wspólnota-właściciel placu zabaw) będziemy płacić odszkodowanie? Nie jestem pewna czy jesteśmy od takich historii ubezpieczeni.
Pzdr.

Odp: Życie we wspólnocie 3 lata, 7 mies. temu #1323

  • slaszysz
  • Offline
  • Expert Boarder
  • Posty: 134
To zależy z jakiej przyczyny się stanie. Jak ktoś sobie rozbije nos, bo potknął się o piaskownicę, to nie.
Natomiast jak huśtawka się urwie, to możliwe, że tak. Dlatego trzeba sprawdzać stan techniczny, żeby nie było takich niespodzianek.
Wspólnota ma ubezpieczenie OC.
  • Strona:
  • 1
Wygenerowano w 1.00 sekundy


® © THIRD-DIMENSION   Rewolucyjne strony internetowe w 3D!  |  Strony z systemami CMS  |  Sklepy internetowe  |  Aplikacje