Dzisiaj ręce mi poprostu opadły

. Wjeżdżam na parking i dojeżdżam do swojego miejsca parkingowego a tu problem. Otóż na miejscu parkingowym "2B" są zaparkowane dwa auta, nie byłoby w tym nic dziwnego gdyby nie fakt że auta te stoją jeden za drugim i uniemożliwiają przejazd. Brawo!!! Ludzie ja rozumiem ale nie bądźcie samolubni i pomyślcie czasem co w takiej sytuacji mają zrobić Ci kierowcy którzy mają miejsce parkingowe w dalszej części parkingu. Nie wiem czy właściciele maja dwa auta - jeśli tak tą są wolne miejsca a jeśli autko czarne ( nie mam pewności bo bylo ciemno) blokowało autko czerwone to trzeba było to zrobić z głową a nie bez jej użycia....